dzień trwa zbyt krótko kończę pracę o 16 robi się ciemno 10 min i światło znika a świat biegnie dalej z słońcem czy bez wszystko jedno dziś niewiele zabrakło mi słońca
jestem rozpieprzony mam 22 lata czuję się jak wrak w ten weekend nie wychodzę z łóżka wokół panuje bałagan wszędzie nie chce mi się więcej pisać za dużo marudzę lubię to więc nie powinienem
po jaką cholerę fotografuję stopy? pokazują miejsce czas i emocje historie zawsze zostają niedopowiedziane ja je znam inni nie muszą tak jest lepiej milczenie mówi więcej tłumaczę się bez sensu
ps. w tym tygodniu mieszkam w bunkrze,zapraszam w czwartek (TIFF)